poniedziałek, 27 czerwca 2016

Ta dammmm



     Było ze staruszkiem trochę zachodu, nie powiem, ale opłacało się - uratowany!


    Najtrudniejsze było dopasowanie siedziska z innego, jak się okazało, modelu, ale od czego ma się fantazję i niechęć do instrukcji :)








     I ... POBUJAŁ SIĘ do nowej właścicielki ;)





Przesyłam uściski
viola














18 komentarzy:

  1. Wspaniale odnowiony fotel:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiolu, kawał dobrej roboty,
    warto było się pomęczyć :)

    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się taki fotel...i weranda...i ja z książką na takim fotelu:) Świetna praca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weranda jest też w sferze moich marzeń, ale wszystko przed nami.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ooo, aż mi się przypomniało, jak rodzice mieli fotel bujany. Kochałam się na nim bujać! Z tego co pamiętam były dwa, jeden u nas, a jeden u wujka... Ale nie przypominam sobie, co się z nim stało. Oby tylko nie został wyrzucony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyszło. Zdolnaś. :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marże o takim fotelu! Piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie odnowiony fotel ale ta wstążką chyba nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dałaś mu drugie życie. Wygląda naprawdę zacnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Radosnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fotel jest przepiękny! Zazdroszczę i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję wszystkim, za dzielenie się swoimi przemyśleniami i opinią. Będzie mi miło, jeśli i Ty zechcesz dopisać kilka słów.